BLW czy słynne papki – jak mądrze rozszerzać dietę swojemu dziecku?

Wielkimi krokami zbliża się 6 miesiąc Twojego dziecka. To czas, w którym oprócz mleka, zacznie poznawać nowe smaki. Mały człowiek, wbrew temu co mówią niektórzy, jest już wielkim odkrywcą. BLW, nowa metoda rozszerzania diety, pozwala dziecku na samodzielność i stymuluje jego nieustanną chęć poznawania świata.

Czym jest BLW?

Pokolenie naszych dziadków i rodziców z pewnością kiwa głową z oburzeniem, kiedy słyszą, że karmienie dziecka zmiksowanym jedzeniem (czyli słynnymi papkami) nie jest wcale najlepszym sposobem rozszerzania diety. Karmiąc dziecko papkami pozbawiamy je możliwości poznania wyglądu i kształtu jedzenia, a co najważniejsze – nie pozostawiamy mu wyboru, musi jeść wszystko, nawet jeśli tego nie lubi. Ale skąd mamy wiedzieć, jakie są upodobania smakowe (pokolenie dziadków z pewnością oburza się na to stwierdzenie) naszych dzieci, skoro wszystko, co dostają jest tak rozdrobione, że ciężko zgadnąć, co znajduje się na łyżeczce? Z pomocą przychodzi BLW – czyli metoda rozszerzania diety oparta na podawaniu dziecku jedzenia w jego wyjściowej formie. Czyli, jedzenia, które nadal wygląda jak jedzenie. BLW, czyli Bobas Lubi Wybór, podchodzi z szacunkiem do dziecka i wspiera jego chęć poznawania wszystkiego, co nowe. A jedzenie to prawdziwa bomba poznawcza! Maluch poznaje nie tylko smaki, ale też kształty i zapachy. Może wziąć do ręki brokuł, marchew czy banana – zjeść, zgnieść, zobaczyć konsystencje i ocenić, czy dany produkt mu smakuje. W ten sposób wspieramy rozwój sensoryczny dziecka, nastawiony właśnie na poznawanie świata „z każdej strony”.

Przygotowanie do BLW

Rodzice najczęściej obawiają się, że dziecko zadławi się lub zakrztusi. Dlatego bezwzględnie należy pamiętać o kilku zasadach, które pomogą rozszerzyć dziecku dietę w ciekawy, ale i bezpieczny sposób. Upewnij się, że znasz zasady pierwszej pomocy. Nie dotyczy to tylko metody BLW, wyobraźnia dzieci jest nieograniczona – potrafią zadławić się leżącą na podłodze monetą, która niepostrzeżenie wpadła w ich małe rączki i trafiła do buzi. Bardzo ważnym elementem jest wybór odpowiedniego krzesełka do karmienia. Musi być stabilne, tak, żeby siedzący na nim maluch w razie zakrztuszenia po prostu odkaszlnął. Niestety, dzieci muszą nauczyć się radzić z takimi sytuacjami, ale zawsze pod czujnym okiem osoby dorosłej. Z tego też powodu, nie przypinamy dziecka w krzesełku pasami. W razie nagłej sytuacji, szybko można wyjąć dziecko i pomóc. Jednak, przy odpowiednim przygotowaniu otoczenia i posiłków, takie sytuacje praktycznie nie mają miejsca.

Forma posiłków

Rozszerzanie diety najlepiej zacząć od niealergizujących produktów i dopiero później wprowadzać pozostałe. Jedzenie powinno być ugotowane w taki sposób, aby maluch mógł je wziąć w rękę, ale jednocześnie na tyle miękkie, żeby już ustami zrobił z nich papkę. Na początek dobry będzie brokuł (różyczki), marchew i ziemniaki. Produkty po ugotowaniu kroimy w cienkie paski, idealne dla małych rączek, ale i bezpieczne, w razie odgryzienia kawałka. Z owoców, na początek dobre będzie ugotowane jabłko, też pokrojone w paski. Bezwzględnie zabrania się dawania dzieciom w kawałach owoców i warzyw twardych np. surowego jabłka czy marchewki. Pamiętając o tych zasadach, można śmiało wprowadzać malucha w nowy świat smaków i zapachów.

Jak oceniasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *